On nie istnieje we mnie zakochany, jesien.
Dziewczyna, on lubi ziemie, po ktorej kroczysz.
Fizycznie nie sadze, iz to prawda. A nawet jeśli rzeczywiście bylo, nie potrafimy byc razem. Wyjezdza za miesiac na przygotowania. Nie moge osiagnac dlugiego dystansu. Poza tym nie dbam o nim w biezacy rozwiazanie.
Przypominasz to sobie, Willow. On cie kocha a ty o tym znasz. I pamietam, ze ty tez masz dla niego poczucia.
Willow przewraca oczami, otwierajac drzwi wejściowe do ich zycia i lezy: Cokolwiek, jesien. Dwie niewiasty dochodza do miejsca i gromadza sie z piet. Willow dazy do wlasnego pokoju.
Kocham cie, Willow!
Willow wzdycha: Ja i cie kocham, jesien. Nawet jeśli czasami odczuwasz silny dyskomfort w dupie. Chichocza, gdy Willow dociera do swojego lokalu i malo zamyka za soba drzwi. Stoi na lozku, a umysl jej sie ściga.
Czy Jamison naprawde mnie kocha? Skoro tak, co zatem świadczy dla nas? Czy ja same czuje sie tak toz? On stanowi moim najprawdziwszym przyjacielem. Nie zaleze tego zepsuc. On i jesien to wszystko, co mi pozostalo. Ugh.
Willow wzdycha i staje.
Co powinienem dziś nosic? Dochodzi do niej rowniez rozwija drzwi. Ah ha! Idealny! Wybiera pare zestresowanych, czarnych, chudych dzinsow i ciasny czerwony sweter z wycieciami na ramiona.
- rozwaz na tej witrynie. http://sextelefon.grzmiaca.pl/