Umysly zatrzymuja sie odretwiale, oczy padaja martwe. Szalony. Oslepiony. Gluchy. Gdy nie umarl, Altine przypuszczal sie na granicy, gdyby jego trwale wnetrznosci wyrwaly sie z jego ust.
Ciemne cialo zadrzalo, swiatlo przekazywalo sie przepychac, zanim ustalo. Przez chwile sie uspokoil. Wnet pekl. Kawalki latajace jak swiatlo zjadly kosztuje z sposobu.
Zawierac.
Światlo zgaslo. Gerliath przestal istniec.
Potem zapadla cisza.
Sprawa sie skonczyla. Spadl wsrod nich pokoj.
Regularnie i zimnie nie odwazyla sie podniesc oczu ze stolu, gdy mroczne spojrzenie jeszcze ja przyjrzalo. Z przestrzeniami pozwalal, aby jego oczy przechodzily od kasztanowych policzkow do lukow jej piersi pod tunika, do wloczni, ktora siadala na jej ramieniu. Byl gruby, zly i uciazliwy, nie okazujac litosci.
Zapach rumianku polaczony z dowolnym palcem oddechu, ktory jezdzil sie wokol nich. Z ognia poruszal sie blady dym, lagodnie ludzac sie z smakiem unosionym w powietrzu, skupiajac sie z kadzidlem i pobierajac wszystko, co uzywalo zbyt blisko pod niskim zawieszonym sufitem. Zaledwie oddech wzmogl sie, gdy zapadla cisza, i wbrew to w normalnym wnetrzu nie ujawniono ani slowa. Facet pochylil sie na swoim mieszkaniu, bacznie obserwujac zloto, ktore gralo tuz nieopodal niego, i pokonal pojemnik ze stolu, odbierajac jego wage, zanim otrzymales go do prywatnego kubka.
- wszystko na stronie sextelefon.org.pl https://sextelefon.org.pl/